Kawa stoi sobie między klatką a szafką częściowo schowana. Obok leży łopatka do żwirku. Ta-Wah biegnie wzdłuż klatki i nadeptuje na nią. Łopatka robi brzdęk. Ta-Wah się tym nie przejmuje natomiast Kawa błyskawicznie się cofa. Po chwili ostrożnie wysuwa głowę i dostrzega kto ją wystraszył. Oburzona daje zupełnie zaskoczonej ale nie szczególnie przejętej Ta-Wah dziabasa w ucho.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz