niedziela, 1 grudnia 2024

Zazdrośniki

Pies i koty się akceptują. Wielkiej miłości nie ma ale wzajemne wąchanie i leżenie obok siebie jest na porządku dziennym. Chociaż czasem....
Wracam do domu. Kawa przychodzi mnie przywitać. Siada obok mnie i podstawia łepek do głaskania. Z drugiej strony przychodzi Aura, siada na stole i także oczekuje głaskania. W pewnym momencie zaczyna nachalnie wąchać psie ucho:
- Kawa (robi nieśpieszne kłapnięcie paszczą w stronę kota) - mogłabym cię zjeść wiesz?
- Aura (uderza psa w pysk mięką łapką) - mogła to byś w mordę dostać! 
Mówię: dziewczyny spokojnie, mam dwie ręce - mogę gładkać obie. Chwila spokoju i dialog się powtarza identycznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz