poniedziałek, 25 listopada 2024

Żarcik

Fretki biegają po mieszkaniu a ja i Nastka pilnujemy żeby nie spsociły za dużo. Ze spaceru wraca Kawa z Pawłem i psica dostaje kolację. Patrzę czy fretki nie próbują jej podkradać jedzenia. Ona nigdy go nie broniła mimo sporej żarłoczności ale wiadomo - na wszelki wypadek patrzę. Nagle spod szafy za Kawą wyłania się freci pyszczek. Czy spróbuje kradzieży? Nie, oczywiście że nie - to jest fretka - to byłoby zbyt proste. Sznurówka (bo to właśnie ona) robi szybkie dziab w psią łapę i chowa się. Pies wydaje oburzone szczekniecie i wsadza pysk z powrotem w miskę.  Po chwili uradowana poprzednim sukcesem frecia mordka pojawia się znowu ale tym razem łapie żartownisia zanim cokolwiek zdąży zbroić. 

Od tej pory Kawa musi czekać na kolację aż fretki skończą biegać. Nie jest tym zachwycona ale cóż - te stworzenia mają stanowczo zbyt duże poczucie humoru a wątpię żeby jakikolwiek pies był w stanie je docenić....



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz