środa, 2 czerwca 2021

Łączenie dzieci różnych gatunków to wyzwanie

 Pierwszy spacer dzisiaj bez Pawła ale za to z Nastką i Kawą. Nerwy duże ale wszystko idzie dobrze. Dziecko ludzkie grzeczne, psie też aż do momentu kiedy Kawa się czymś podekscytowała (może faktem zrobienia kupy). Zebrałam i nawet nikt się tą kupą nie wysmarował, rozglądam się za koszem na śmieci - brak -  a tym czasem pies dochodzi do wniosku że z Nastki będzie super kumpel do zabawy w przepychanego i gryzanego. Bach, dziecko na ziemi. Odciągam Kawę, Nastka na ręce - pocieszamy. Ok. Sytuacja opanowana idziemy dalej a ja szukam kosza (oczami duszy widząc całą naszą trójkę w psiej kupię). Kawa korzysta z chwili nieuwagi i znowu przekonuje Nastusię że ta jest jej ulubioną psią przyjaciółką. Rozdzielam towarzystwo, dziecko na rękach (popłakuje) pies przekonany że teraz bawimy się we trójkę doskakuje i próbuje łapać dziecięce nóżki. W jednej ręce dziecko, w drugiej psia smycz i torebka z kupą -  odpycham Kawę nogą jednocześnie tłumacząc co myślę o jej zachowaniu. Wizja mnie wpadająej za godzinę do pracy z wątpliej urody brązową ozdobą na włosach staje się coraz wyraźniejsza. Ok. Uspokajają się trochę a ja znajduje kosz na śmieci. Idziemy dalej, ścieżka rowerowa, dziecko pomne wcześniejszych wydarzeń pilnuje żeby trzymać się nieco dalej od psich łap zawraca w połowie ścieżki, pies przechodzi przez nią, ja stoję po środku i wygląda jakbyśmy robiły pułapkę na rowerzystów. Na szczęście pan jedzie wolno i zatrzymuje się a na mój jęk że nie ogarniam tej kuwety reaguje współczuciem i życzeniami powodzenia. Chwilę rozmawiamy a potem zbliżamy się do przejścia dla pieszych, Nastka podaje rączkę, światło zmienia się od razu na zielone ale żeby nie było tak pięknie Kawa podczas przechodzenia przez ulicę wpada na pomysł polowania na moje sznurowadła. Jakimś cudem udaje mi się nie zaryć nosem w asfalt. Światło tym czasem zmienia się na czerwone ale kto by się przejmował takimi drobiazgami. W końcu docieramy do domu i po oszacowaniu strat okazuje się że tylko gwizdek zaginą podczas tych starć (ubranie można wyprać).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz