środa, 26 października 2016

Rada dla doświadczonych....

Zawsze kiedy  ktoś nie mający wcześniej  fretek planuje  zaadoptowane lub kupić zwierzaka udziela mu się mnustwo rad: jak karmić,  jak uczyć kuwetowania,  jak oduczać gryzienia itp. Jednak i tak zawsze zdarzają  się mniejsze lub większe błędy nawet w wypadku fretek pochodzących z dobrych hodowli. Osoby doświadczone  radzą  sobie z trudniejszymi przypadkami i zazwyczaj unikają głupich błdów. Wpominałam że tak jest zazwyczaj?  BALROG fretki ma od około 20 lat ja10. Obydwoje zajmowaliśmy się trudnymi fretkami.

Haku jest tchórzem  - dzikim,  znalezionym w lesie przez spacerowiczów, zabranym jako fretka i odchowanym przez nas. Nie jest to zwierzak bardzo towarzyski,  lubi głasksnie ale trzyma się bardziej na dystans niż fretki - nie przychodzi sam na kolana. Jest też silniejszy i bardziej płochliwy od fretek.


Parę dni temu Paweł wyciąga z kocyka bardzo zaspanego tchórza z języczkiem na wierzchu. Niewiele myśląc mówię do ukochanego:"złap tchórza za język". On niewiele myśląc łapie tchórza za język a tchórz niewiele myśląc łapie za palec.  Skończyło się się tylko na lekko przebitej skórze i więcej było śmiechu niż bólu ale wszyscy doświadczeni właściciele fretek (bo początkujący nie wpadli by na taki głupi pomysł)  pamiętajcie: "NIE ŁAPIEMY TCHÓRZA ZA JĘZYK"

3 komentarze: