Przyszło i ugryzło, w środku w nocy w stopę a potem zwiało. Co to było? Cóż sprawiało ewidentnie frecie wrażenie. Nasze podejrzenia padły na Neytiri (piękna istota z miną anioła - równie wredna jak piękna) ze względu na fakt że rano bez żadnego widocznego powodu uciekała przed Pawłem i syczała na niego ("nie wlejesz mi! trzymacie się od mnie z daleka!").
Parę dni temu leżę sobie na łóżku i czytam książkę. Wskakuje na nie Neytir. Mówię do niej "Co przyszłaś mnie ugryźć?". Samiczka podchodzi, błyskawiczny ruch paszczy, cztery małe dziurki w palcu i Neytiri ucieka do drugiego pokoju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz