poniedziałek, 13 stycznia 2014

Obcy to wróg!

Wczoraj wieczorem Abi źle się czuła. Zbadaliśmy jej krew glukometrem i wyszło że poziom cukru jest za niski. Tak więc rano: do weterynarza. Pani doktor nie jest Abi zbyt dobrze znana i Abi jest pełna najgorszych przeczuć. Widzi wyciągające się w kierunku jej brzucha ręce i postanawia że nie sprzeda tanio swojego życia: kłap paszczą! dziab! gryz! Dopiero uspokajające gładzenie po łepku przez Pawła sprawia iż zgadza się nie zagryzać pani doktor od razu i dać się zbadać. Kolejne ma być powtórne badanie krwi glukometrem. Coooo?!!!! Mnie???! Kłóć po łapach igłą?!!!!! Zbiję cię! Zamorduję!!!!!Odgryzę palce!!! Pani doktor jakimś cudem udaje się uniknąć amputacji palców - nie udaje się pobrać krwi. Abi ląduje na kolanach u Pawła i z uwielbieniem patrząc mu w oczy pozwala żeby nakłuł jej opuszek pobrał krew do badania glukometrem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz