poniedziałek, 9 grudnia 2013

Dzika bestia na łonie natury

Haku został nam przyniesiony jak fretka znaleziona na działkach, porzucona przez matkę. Po niewczasie okazało się że jest tchórzem i prawdopodobnie wcale matka go nie porzuciła. Niestety aby przywrócić go naturze było już za późno. Czasami jednak zastanawiamy się co by teraz robił jako dziki tchórz? Czy przeżyłby na wolności?

Scenka nr.1 (opisywana już wcześniej)
Haku próbuje wbiec pod komodę. Dopiero po piątym z rzędu uderzeniu w głowę dociera do niego że komoda jest za niska żeby się pod nią zmieścił.
Scenka nr. 2
Haku zostaje złapany na nielegalnym zwiedzaniu kuchni (czytaj robieniu wielkiego bajzlu w kuchni) i przeniesiony do pokoju fretkowego. Oburzony (była taka świetna zabawa w kuchni) chce się jak najszybciej oddalić więc jak tylko dotyka łapami ziemi startuje z całej pary do przodu. Przebiega cały pokój, balkon (fontanna żwirku leci z kuwety) i zatrzymuje się mordką na ścianie.
Scenka nr. 3
Haku z sobie tylko wiadomych względów chce się szybko przemknąć z balkonu do klatki. Nie zauważa jednak że drzwiczki do klatki są zamknięte i po raz kolejny uderza głową w przeszkodę.

Po tym wszystkim dochodzę do wniosku: nie Haku nie przeżyłby na wolności. To stworzenie zabiłoby się wpadając w lesie na drzewo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz