Ursa natomiast lubi inne fretki gryźć w tyłek a czasem ciągnąć za ogon. Chyba dlatego że sama go nie ma i nie mogą jej się odpłacić
Ta-Wah natomiast uważa za bardzo zabawne uszczypnąć mnie np. w gołe plecy (jak mi się bluzka wysunie ze spodni, albo w zgięcie kolana (okropnie boli)...
Wszystkie uważają także za szalenie zabawne ugryźć mnie w stopę jak widzą że mam zajęte czymś ręce. Na przykład przy wieszaniu im hamaków albo sprzątaniu jak coś narozrabiały...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz