Po pojawieniu się w domu Aury Paweł wyciął w drzwiach łazienki otwór żeby kot mógł przechodzić tam do kuwety. Kawa była początkowo oburzona że, jest on zbyt mały aby mógł z niego korzystać pies. Postanowiła więc go powiększyć zębami. To oczywiście nie wywołało u nas okrzyków radości. Znaczy okrzyki wywołało ale bynajmniej nie radości. Z trudem pogodziła się z rzeczywistością a my z uszkodzoną folią którą były oklejone drzwi i zostawiła je w spokoju.
Ostatnio jednak Paweł znowu zobaczył skrawki folii pod drzwiami. Nie przebierając w słowach poinformował psa co sądzi o jego głupich pomysłach. Dzisiejszy poranek pozwolił mi odkryć że w naszych progach zagościł geniusz zbrodni. Idę spokojnie rozwiesić pranie i co widzę? Mistral żuje oderwaną nieco folię z drzwi i zostawia na podłodze dużo skrawków.... Wrobiła psa bestia jedna!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz