piątek, 24 września 2021

Nastka i Kawa. Kawa i Nastka.

 

Poranek. Nastusia budzi się, wola mnie. Wstaję, siadam przy łóżeczku i wyciągam rękę do córci a ona się do niej przytula – potrzebuje trochę czułości z rana. Wtedy przychodzi Kawa (na też potrzebuje czułości z rana) i podkłada łepek pod drugą rękę do głaskania.

Idę do łazienki. Kto próbuje się tam wcisnąć za mną i protestuje przeciwko zamkniętym drzwiom? Nastka i Kawa.

Co robi dziecko jak sprzątam i zamiotłam górkę śmieci? Siada na środku. Co robi pies? To samo.

Co się dzieję jak siądę sobie w fotelu licząc na chwilę spokoju? Dwie istoty ładują mi się na kolana (czasem jednocześni).

Nastusia bawi się na środku pokoju samochodzikami klockami? Co robi Kawa? Też stara się bawić samochodzikami i klockami a przynajmniej położyć na środku tego wszystkiego.

Co się dzieję jak próbuje zająć się  czymś lub kimś co nie jest dzieckiem lub psem? Istota na którą chwilowo nie zwracam uwagi głośno protestuje i wpycha się w to co aktualnie robię.

Cóż dobrze że jedna z nich jest znacząco bardziej włochata bo na pewno prędzej czy później w ferworze walki i zapewnienie wszystkim odpowiedniej ilości uwagi założyłabym Nastusi psie szelki i smycz a Kawę zapakowała do wózka….

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz