Nasze fretki i koty dostały prezent od kota rodziców (to my im wcisnęliśmy kota a teraz w dodatku sprytnie czerpiemy korzyści ale ciiiii udajemy niewinnych i naiwnych). Prezentem jest kocia budka którą wspomniany kot uznał za nieodpowiednią dla jego delikatnego, wyrobionego gustu i zgodnie ze swoim kocim poczuciem wyższości ostentacyjnie zignorował.
Fretki do każdej nowości (nie zależnie czy to ziemniak, paczka przyniesiona przez listonosza czy nowe legowisko) maja stosunek przerażająco entuzjastyczny. Najpierw pojawił się Rudy za zaraz za nim Saiwai, Szyszka, Nati, Neytiri, Filip i Kendoza. Rudy jak to ma w zwyczaju postanowił legowisko obejrzeć bardzo dokładnie - wlazł do środka i podjął próbę rozszarpania go na kawałki. Zanim wlazły pozostałe fretki i część z nich postanowiła uciąć sobie drzemkę. Fakt że budka podskakiwała dość energicznie na skutek rudej działalności nie przeszkadzał im specjalnie. Pojawił się także kot - Saphira. Saphira jest delikatnym i subtelnym stworzeniem i po dostaniu po nosie tylną frecią łapą przy próbie obwąchania legowiska wycofała się z lekko obrażoną miną. Tak wyglądała budka wraz uszczęśliwioną zawartością.
Super Prezent .
OdpowiedzUsuń