Nowy członek stada: freciak o imieniu Natahir (Nati) generalnie przyjęty w stadzie dobrze poza jednym wyjątkiem (kocim) i kilkoma małymi nieporozumieniami.
Wyjątek o imieniu Neko nadal uparcie twierdzi że to jest kuna i że ma wy.....ć z domu. Z kuną Lilką nie lubią się od czasu kiedy próba spoliczkowania Lili zakończyła się bolącą kocią łapą...
Największe nieporozumienie nastąpiło między Natim a Szyszką i miało miejsce w transporterze (i okolicach). Szyszka śpi w transporterze Natiego. Freciak przychodzi i zaczyna się przepychanka połączona z tarmoszeniem Szyszki za kark i jej oburzonymi piskami. Bójka przenosi się poza transporter i w pewnym momencie Nati pada plackiem przed Szyszką i patrzy na nią błagalnie. Szyszka w tym momencie zdębiała, patrzy na niego, patrzy wreszcie wyraża swoje zdanie na temat jego stanu umysłowego głośnym "Phhhhyyyyy". Nieporozumienia jednak zostały najwyraźniej wyjaśnione bo po niedługim czasie dało się zauważyć razem śpiących w transporterze: Szyszkę i Natiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz