wtorek, 5 listopada 2013

Kawa

Kawa. Z autorki bloga stała się jego czytelniczką. Dokąd odeszłaś? Dokąd odchodzi płomień zdmuchniętej świecy? Nie wiem ale kiedyś będziemy tam razem...
Kofeina na czterech łapkach. Sprytne, ciekawskie stworzenie muszące wiedzieć wszystko i muszące wszędzie wejść. Przysuwałaś pieniek do bramki zabezpieczającej kuchnię przed fretkami i po nim wychodziłaś sprawdzić czemu nie chcemy żeby fretki tam wchodziły. Mistrzyni kradzenia zmywaczków. Mała ciałkiem ale wielka duchem. Kiedy nie mogłaś nakłonić siłą mięśni inną fretkę do ustąpienia krzyczałaś na nią tak głośno że żadna pola nie dotrzymała. Maltpastę widziałaś z najdalszego końca pokoju. Iskierki z twoich oczu widzę kiedy tylko zamknę powieki. Chyba już zawsze ze mną pozostaną.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz