Kofeina na czterech łapkach. Sprytne, ciekawskie stworzenie muszące
wiedzieć wszystko i muszące wszędzie wejść. Przysuwałaś pieniek do bramki
zabezpieczającej kuchnię przed fretkami i po nim wychodziłaś sprawdzić czemu nie
chcemy żeby fretki tam wchodziły. Mistrzyni kradzenia zmywaczków. Mała ciałkiem
ale wielka duchem. Kiedy nie mogłaś nakłonić siłą mięśni inną fretkę do
ustąpienia krzyczałaś na nią tak głośno że żadna pola nie dotrzymała. Maltpastę
widziałaś z najdalszego końca pokoju. Iskierki z twoich oczu widzę kiedy tylko
zamknę powieki. Chyba już zawsze ze mną pozostaną.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz