poniedziałek, 19 marca 2012
Za mały hamak....
Zamknęłam Kawę, Ta-Wah i Abi do klatki i wypuściłam Ursę. Ona jeszcze na razie biega osobno. Widzę że pozostałe pakują się do jednego hamaka. Idę bawić się z Ursą i słyszę syki od strony klatki. Myślę: no nie dobrze, hamak jest za mały. Muszę uszyć im większy, już dawno powinnam to zrobić. Włączają mi się wyrzuty sumienia - zaniedbałam je i nie uszyłam hamaka. Idę zobaczyć jak się ułożyły i co widzę? Dziewczyny utworzyły malowniczą, wysoko wypiętrzoną stertę kładąc się na sobie nawzajem i zajmując połowę hamaka. Reszta została pusta....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz