Zamieszkują u nas 3 tchórze. Jeden najmłodszy Haku był wychowywany wspólnie przez mnie i Pawła.Jest przyjacielskim zwierzakiem i często zaprasza mnie do zabawy. Z dwoma pozostałymi tchórzami sprawa ma się jednak inaczej. Od początku zostałam uznana za pożeracza tchórzy i nic nie może zmienić tej opinii. Mogę ciągle tłumaczyć że jadam tylko fretki a tchórzy nie ruszam ale nie wierzą mi. Fretki też...
Ostatnio odkryliśmy Akirę śpiącą tak mocno że przelewała się przez ręce. Wzięłam ją więc na ręce, trochę pogładziłam i czekam. Akira budzi się, wącha i "AAAANNNNNIEEEAAANNNIIIIEE" (wolne tłumaczenie: Zabije mnie, pożre, już jestem pożarta!!!!) i ucieka panicznie nawet nie pamiętając żeby ugryź za karę (za spoufalanie się z tchórzem). Łapie ją Paweł a ja miotana wyrzutami sumienia (nie sądziłam że się tak wystraszy) zbliżam się powili i podtykam smakołyka pod nos. Akira patrzy najpierw na Pawła wzrokiem pytającym "czy ona chce mnie otruć?" i decyduje się (przecież on by na to nie pozwolił) wsiąć prezent.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz