piątek, 11 lipca 2014
Wsparcie - nadchodzi odsiecz
Chwilowo gości u nas młodziutka pełna energii sunia Tola. Pochodzi z patologicznej rodziny (ludzkiej nie psiej) i przekazana została nam przez policję. Szukamy jej nowego domu ale na razie jest naszym gościem. Tola od razu zorientowała się kto u nas jest przewodnikiem stada i czyje polecenia są niepodważalne....Tak, nie chodzi o mnie. Moje polecenia są oczywiście respektowane aż do czasu... kiedy na chwilę odwrócę wzrok.Tola jest bardzo przyjazna do wszystkich zwierząt - z każdym che się bawić. Fretki są chętne, jednak wielkość i nieopanowanie suni budzi obawy o ich bezpieczeństwo, tak więc ku jej głębokiemu rozczarowaniu na zabawy nie pozwalamy. Tola jest w jednym pokoju a fretki w drugim - oddzielone bramką, którą sunia doskonale umie przeskoczyć. Na miejscu utrzymują ją jedynie nasze polecenia... nasze hmmm....moje to nie koniecznie. BALROG był akurat zajęty jakąś ważną pracą na komputerze, ja próbowałam utrzymać psa po właściwej części mieszkania i jednocześnie czytać ostatnią książkę Terry Pratchett'a . Cóż, za dużo to tej książki nie przeczytałam (całe jedno zdanie w ciągu 15 minut) i wtedy ktoś postanowił mi pomóc. Kotka Saphira z wyrazem zdegustowania na pyszczku wskoczyła na komódkę przy bramce między pokojami i ilekroć Tola próbowała wkroczyć w zakazaną strefę wydawała głośne PHHHHHYYYY (wolne tłumaczenie: siedź na miejscu, głupie nie wychowane stworzenie bo dostaniesz pazurami).
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz