poniedziałek, 24 października 2011

Współlokatorki

Abi zamieszkała w klatce razem z Ta-Wah. Kawa i Ursa mają własną sypialnie. Nowa klatka, nowe hamaki. Abi wspięła się na hamak po pręcikach klatki. Obejrzała go i postanowiła zejść. Ale jak to zrobić? Żeby zeskoczyć za wysoko, po pręcikach w duł nie bardzo, na półeczkę może być za daleko (całe 5 cm ;) ). Jej problem rozwiązała Ta-Wah która weszła środka hamaka i zepchnęła ją na duł (na wiszący domek).

Ta-Wah śpi w hamaku. Abi się obudziła i postanowiła wejść na hamak żeby spojrzeć z góry co się dzieje w pokoju. Nadepnęła Ta-Wah. Abi jest hmmm.....apetycznie zaokrąglona. Z hamaka dobiega oburzone PHHHHHYYY (wolne tłumaczenie: zejdź ze mnie ty tłusta krowo).

Abi i Ta-Wah są w kuchni. Następuje drobna przepychanka która budzi moje wątpliwości: kłótnia czy może jakaś nieśmiałą próba zabawy? Mówię na głos: " to była zabawa czy nie?" Abi na to głośno i zdecydowanie PHHYY (tłumaczenie chyba nie jest konieczne  :lol: - a już miałam nadzieje.....).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz